w Odszkodowania

Kilka dni temu zadzwonił do mnie, jak to zwykło w tym zawodzie, stary dobry znajomy znajomego mojego brata z bardzo pilną sprawą, którą oczywiście chciał omówić przez telefon. Mój kolega adwokat zwykł wówczas pytać: „a jak Pan chce zapłacić przez telefon?”. To tak na marginesie – osobiście mam większe pokłady empatii i poczułem, że skądinąd oczywista – dla prawników – sprawa, nastręcza poszkodowanym wiele problemów.

Problem:

Znajomy, znajomego […] kupił pół roku temu dwuletni samochód. Dwa tygodnie przed naszą rozmową pewien dziarski emeryt uznał, że znak B-20 (STOP) to jedynie sugestia określonego zachowania na skrzyżowaniu. Ta dowolna interpretacja przepisów prawa o ruchu drogowym doprowadziła do wymuszenia pierwszeństwa i przerysowania całego prawego boku w pojeździe znajomego […].

Co dalej? Policja, zgłoszenie szkody, oczekiwanie na wypłatę odszkodowania, decyzja i… przysłowiowy zimny prysznic. Wypłacone odszkodowanie stanowi zaledwie ok. 30 % rzeczywistych kosztów wyliczonych przez autoryzowany serwis. Rodzi się pytanie, którego niecenzuralnej treści, usłyszanej w w/w rozmowie telefonicznej, pozwolę sobie nie przytaczać.

Zasada:

Zgodnie z dyspozycją art. 363 § 1 k.c. naprawienie szkody powinno nastąpić, według wyboru poszkodowanego, bądź przez przywrócenie stanu poprzedniego, bądź przez zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej. Jednakże gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe albo gdyby pociągało za sobą dla zobowiązanego nadmierne trudności lub koszty, roszczenie poszkodowanego ogranicza się do świadczenia w pieniądzu.

Nasza sprawa.

W przedmiotowym stanie faktycznym naprawa przedmiotowego pojazdu jest ekonomicznie opłacalna a jej koszty nie przekraczają wartości rynkowej pojazdu (przypadek przekroczenia tej wartości omówię w kolejnym wpisie).

*Zgodnie z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który w wyroku z dnia 12 lutego 1992 r. (sygn. akt I ACr 30/92) stwierdził, iż szkoda częściowa ma miejsce wówczas, gdy uszkodzony pojazd nadaje się do naprawy, a koszt naprawy nie przekracza wartości w dniu ustalenia przez zakład ubezpieczeń tego odszkodowania. Sąd Najwyższy stwierdził, iż za utrwalony należy uznać pogląd, że koszt naprawy uszkodzonego w wypadku komunikacyjnym pojazdu, nie przewyższający jego wartości sprzed wypadku nie jest nadmierny w rozumieniu art. 363 § 1. (por. orzeczenia z dnia 1 września 1970r., II CR 371/70 – OSNCP 1971, z. 5, poz. 93, z dnia 3 lutego 1971r., II CRN 450/70 – OSNCP 1971, z. 205, z dnia 20 kwietnia 1971r., II CR 475/70 – OSPiKA 1971, z. 12, poz. 231, z dnia 20 lutego 1981r., I CR 17/81 – OSNCP 1981R., z. 10, poz. 199, z dnia 13 grudnia 1988r., I CR 280/88 -nie publ., z dnia 29 stycznia 2002r., V CKN 682/00 – nie publ., z dnia 20 lutego 2002r., V CKN 903/00 – Mon. Pr. 2002, z. 19, poz. 897 oraz z dnia 11 czerwca 2003r., V CKN 308/01 – nie publ.).

Nasz rozmówca oczekiwał, że odstawi samochód do autoryzowanego serwisu, dostanie pojazd zastępczy i po kilku dniach odbierze go wypolerowanego, odkurzonego i umytego popijając kawę przy biurku opiekuna klienta. Miał prawo tego oczekiwać, gdy tymczasem przelane odszkodowanie wystarcza na naprawę w dziupli pod lasem, kawę z termosu w drodze na zastępczy pojazd w postaci PKSu.

Stanowisko ubezpieczyciela.

Ubezpieczyciel przyjął w swojej decyzji ceny zamienników (na marginesie wskazany przez ubezpieczyciela dostawca sam chętnie kupiłby te części w tej cenie), szpachlowanie zamiast wymiany i tajemniczą amortyzację, ostatecznie redukując odszkodowanie niemal o 70%. Co więcej ubezpieczyciel obniżył odszkodowanie o wartość podatku VAT oraz o koszty holowania pojazdu do serwisu (uszkodzone koło i światła).

Przepisy.

Należy zwrócić uwagę, iż zgodnie ze stanowiskiem wyrażonym przez SN w wyroku z dnia 20 lutego 2002 roku, sygn. V CKN 903/2000 oraz postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 24 lutego 2006, sygn. akt III CZP 91/05, iż nawet w przypadku dokonania naprawy za pomocą oryginalnych części przedmiotowy pojazd będzie przedstawiał jedynie zbliżoną wartość do tej sprzed wypadku.

Pragnę przypomnieć, że podstawową funkcją odszkodowania jest kompensacja, co oznacza, iż odszkodowanie powinno przywrócić w majątku poszkodowanego stan naruszony zdarzeniem wyrządzającym szkodę. Warto zauważyć, iż rzeczywista naprawa nie stanowi warunku dla dochodzenia odszkodowania z tytułu uszkodzonego samochodu, obliczonego na podstawie ustalonych kosztów naprawy. Zastosowanie takiego miernika dla ustalenia wysokości odszkodowania wymaga przede wszystkim jego kompensacyjna funkcja (SN V CKN 1273/00LEX nr 55515).

Istotne spostrzeżenia zawarł Sąd Najwyższy w swej uchwale z dnia 12 października 2001 roku, sygn. akt III CZP 57/01, OSNC 2002/5/57 z glosą aprobującą A. Szpunar OSP 2002/5/61 przyjmując jako podstawowe kryterium w likwidacji szkody zasadę pełnej rekompensaty, która to każe uwzględniać w procesie likwidacji szkody także fakt związany z obniżeniem rynkowej wartości pojazdu przez sam fakt, iż był on naprawiany. Polega to na ustaleniu różnicy pomiędzy wartością samochodu w stanie nieuszkodzonym a wartością tego samochodu po dokonaniu naprawy. Nie ulega wątpliwości fakt, że samochód, który został poddany naprawie przedstawia dla potencjalnego nabywcy dużo niższą wartość niż samochód podobny nieuszkodzony.

Upraszczając.

Znajomy znajomego […] miał dwuletni, bezwypadkowy samochód. Ubezpieczyciel uznał, że głęboko wgniecione błotniki oraz drzwi z trudno dostępnymi profilami nadają się do szpachlowania. Jakby było tego mało, uznał, że tak odnowione kilogramami szpachli powłoki lakiernicze niegodne są pełnej kompensaty kosztów naprawy bowiem zostały zużyte dwuletnią eksploatacją pojazdu. O potrąceniu podatku VAT i odmowie zwrotu kosztów holowania nawet nie wspominam.

Co gwarantuje nam prawo?

W skrócie rzecz ujmując wszystko to, czego byśmy oczekiwali. W naszym przykładzie odszkodowanie powinno obejmować naprawę w autoryzowanym serwisie zapewniającym technologię naprawy zbliżoną do jakości jaką zapewnia producent, czyli m.in. wymianę drzwi i błotnika na nowe. W związku z tym, że nie obejdzie się bez szpachli, czy chociażby z uwagi na sam fakt, że nawet po najlepszej naprawie samochód będzie funkcjonował na rynku jako powypadkowy, skutkując obniżeniem jego wartości rynkowej, należy się ponadto wyrównanie różnicy wartości pojazdu w stanie nieuszkodzonym i w stanie po naprawie (nawet gdy nie chcemy go sprzedawać). Nie ulega wątpliwości fakt, że samochód, który został poddany naprawie przedstawia dla potencjalnego nabywcy niższą wartość niż samochód podobny nieuszkodzony.

Kompletnym absurdem jest amortyzacja drzwi i błotnika, które po dwóch latach eksploatacji trudno uznać za zużyte skoro po kolejnych dwóch latach byłyby w tym samym stanie.

Reasumując.

Znajomy znajomego […] ma prawo do naprawy samochodu w autoryzowanym serwisie (łącznie z podatkiem VAT), do pojazdu zastępczego, do zwrotu kosztów holowania, nawet do pokrycia różnicy wynikającej z wyżej opisanej utraty rynkowej wartości pojazdu po wypadku. Najogólniej rzecz biorąc ma być jak było bez dokładania złotówki. Jedyne czego nie może wymagać od ubezpieczyciela to smacznej kawy w serwisie.

Podobne wpisy
3 komentarze/-y
  • silverweb
    Odpowiedz

    Szkoda, że nie wiedzieliśmy o tym półtora roku temu. Moja żona została ofiarą idioty wyprzedzającego środkiem na drodze dwupasmowej – rozbite dwa auta, moja żona ustawiona tyłem do kierunku jazdy, szok i uraz powypadkowy do dziś, a sprawca pojechał i zniknął…
    Znajomy niepraktykujący prawnik nie był wstanie nam tego w ten sposób i takimi przykładami wyłożyć, że nam się należy co się należy, więc ostatecznie za naprawę auta (od nowości, czyli od 10 lat był u nas, bez żadnych mocnych zdarzeń ani awarii) wartą 11tys. złotych, płaciliśmy dając 5300zł z odszkodowania, oraz 5700zł z własnej kieszeni… Ubezpieczyciel zarządził szkodę całkowitą, do której wycenił wartość pozostałości, dał namiary na ich kupca oraz wypłacił różnicę…

    Jedyne auto u nas, potrzebne do komunikacji i pracy. Nie mieliśmy czasu na rzeczoznawców i nie wiadomo jak długie sprawy w sądzie (niestety… tylko w TV następna rozprawa jest „jutro”).

    Ale zostawiam sobie link ku pamięci – nigdy nie wiadomo co przyniesie los – oby nic w tej materii ;)

    • Tomek Dudek
      Odpowiedz

      Chciałbym zaznaczyć, że odnośnie szkody osobowej żony (wspomniany uraz psychiczny), w dalszym ciągu macie Państwo czas na zgłoszenie swoich roszczeń do zakładu ubezpieczeń (podstawowy termin przedawnienia wynosi 3 lata). Kwestia zgromadzonej dokumentacji medycznej.

  • silverweb
    Odpowiedz

    Dzięki za info. Nie wiem tylko, czy ma to zastosowanie, bo z braku sprawcy (postępowanie z braku dowodów i świadków zostało umorzone) naprawa była realizowana z naszego AC… :(

Napisz komentarz

Start typing and press Enter to search