w Prawa konsumenta

Zbliża się gorący okres zakupów. Za chwilę Mikołajki, kilkanaście dni później będziemy obdarowywać naszych bliskich prezentami pod choinką. Sprzedawcy już zacierają ręce i szykują się do kolejnych rekordowych zysków, a przynajmniej tak zapowiadają media. Warto zawczasu wiedzieć jakie prawa mamy my – konsumenci. Kwestia zwrotu towaru, choć dla niektórych zupełnie oczywista, dla większości jest wciąż wątpliwa i nieco tajemnicza. W powszechnej opinii krąży, z niewiadomego mi powodu, wiele teorii dotyczących samej możliwości zwrotu towaru i okresu w jakim można tego dokonać.

Jak to jest z tymi zwrotami?

Niejednokrotnie nawet znajomi zadawali mi to pytanie. Choć opinii na ten temat jest co najmniej tyle ilu klientów, to sprawa jest zdecydowanie prostsza. Towar zakupiony w stacjonarnym sklepie, tzn. taki, który kupiliśmy osobiście płacąc za niego przy kasie i wyszliśmy z nim ze sklepu nie podlega zwrotowi, o ile sprzedawca we własnym regulaminie nie przyznaje nam takiego prawa. Można to skomentować znanym wszystkim aforyzmem: widziały gały co brały.

Umowy zawierane na odległość.

Zupełnie odmiennie ma się sytuacja ze sprzedażą wysyłkową a, przynajmniej w moim wypadku, takie zakupy są w ostatnich latach najczęstsze. Dostępność, różnorodność towarów i konkurencyjna cena zachęca nas do zakupów w Internecie. Umowy zawierane na odległość, bo z takimi mamy do czynienia klikając np. KUP TERAZ lub DODAJ DO KOSZYKA są unormowane przez ustawę z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz o odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny. Dokładnie dyspozycja art. 7 wspomnianej ustawy daje nam prawo do zwrotu towaru w terminie 10 dni (licząc od dnia wydania rzeczy). Wystarczy, że przed upływem tego terminu złożymy stosowne oświadczenie na piśmie informując sprzedawcę, że chcemy zwrócić zakupiony towar. Odstąpienie od umowy skutkuje tym, że umowa uważana jest za niezawartą, a konsument (czyli my) jest zwolniony ze wszelkich zobowiązań.

Zawarcie umowy na odległość, to zawarcie umowy w przypadku braku jednoczesnej obecności stron umowy podczas jej zawierania – czyli, po prostu, kiedy nie ma nas w sklepie w chwili dokonywania zakupu. Ma to ścisły związek z faktem zawierania umowy korzystając z środków komunikowania się na odległość jak np. Internet, telefon czy, nieco archaiczny w naszych czasach, list.

Co można zwrócić?

Podkreślenia wymaga, że opisywany przeze mnie zwrot dotyczy pełnowartościowego towaru, czyli takiego, który może nam się po prostu nie spodobać, bo inaczej go sobie wyobrażaliśmy, bo kolory wyświetlane na matrycy naszego monitora były nieco inne niż realne i wazon nie pasuje nam do koloru ścian czy nawet dlatego, że się rozmyśliliśmy i już nie potrzebujemy kolejnej pary spodni. Wcześniej wspomniany aforyzm związany z możliwością organoleptycznego zbadania kupowanego przedmiotu w sklepie nie ma zastosowania w przypadku zawierania umowy na odległość, co jest dość oczywiste, stąd wprowadzenie przez ustawodawcę dziesięciodniowego terminu na podjęcie ostatecznej decyzji.

Niektórzy, nazwijmy ich wprost – nieuczciwi sprzedawcy wyznają politykę odpakowałeś – nie oddasz. Nasz szanowny ustawodawca nie dał im takiej możliwości, skąd zatem tego rodzaju zapisy? Ano są one skutecznym odstraszaczem dla klientów, którzy nie tyle nie zrobią przez to zakupu, co po prostu nie będą chcieli zwracać kupionego towaru wbrew zastrzeżeniu, bo przecież wielki sklep musi znać prawo i na pewno ma rację.

Nieco odmiennie sytuacja wygląda w przypadku chęci odstąpienia od umowy zawartej na odległość i dotyczącej np. nagrań audialnych i wizualnych oraz zapisanych na informatycznych nośnikach danych po usunięciu przez konsumenta ich oryginalnego opakowania. Chodzi po prostu o zapobieżenie sytuacji kiedy kupujemy najnowszą płytę ulubionego zespołu albo romantyczną komedię na DVD na zimowy wieczór, odpakowujemy, zgrywamy na swój dysk twardy i odsyłamy z powrotem do sklepu. O ile garderobę, której nie mogliśmy przymierzyć w sklepie chcemy odpakować i sprawdzić czy na nas dobrze leży, o tyle dość rozsądne wydaje się być ograniczenie odesłania obejrzanego filmu. Oczywiście, jeśli naszego zakupu nie odpakujemy, zwrot jest możliwy na ogólnych zasadach.

A licytacje? Przecież to też na odległość!

Ustawodawca ustalił, że przepisów o umowach zawieranych na odległość nie stosuje się m.in. do umów sprzedaży z licytacji. Warto o tym pamiętać, bo jednak nie zawsze klikamy to symboliczne KUP TERAZ.

UWAGA! Powyższy stan rzeczy będzie trwać jeszcze tylko niecały miesiąc, więc wszelkie przedświąteczne zakupy i zwroty będą się odbywać na opisanych zasadach. W kolejnym wpisie zaprezentuję część zmian jakie wprowadza nowa ustawa z dnia 30 maja 2014 r. o prawach konsumenta, która wchodzi w życie już 25 grudnia 2014 r.
Podobne wpisy

Napisz komentarz

Start typing and press Enter to search